RowerowaWitryna.pl - Bike Web Site
:: RowerowaWitryna.pl :: Bike Web Site :: Le Site du Vélo :: Die Fahrrad-Seite :: Poczta Galeria zdjęć Forum Turystów Kolarzy   
kalendarz imprez szlaki rowerowe kluby rowerowe historia rajdów odznaki turystyczne podstawowe informacje o pttk
   główna » nasze wycieczki » wycieczka nr 2011-11
Wycieczki więcej
Zdjęcia, opisy, mapki ...
wybierz
wycieczkę




  • Wyprawy rowerowe
  • Imprezy turystyczne
  • Parki Narodowe
  • Obiekty krajoznawcze
  • Zamki w Polsce
  • Wyszukiwarka
    Umożliwia wyszukanie informacji na naszych stronach.
    O nas więcej
    Trochę informacji o twórcach witryny i ich rowerach.
  • Puszczykowo
  • Nasze rodzinne strony
  • Poznań
  • O stronie
  • Ostatnie zmiany
  •     20.10.2017
  • Struktura
  • Linki więcej
    Kilka ciekawych i pomocnych odnośników.
    Poczta więcej
    Dane adresowe:
    e-mail >>
    Reklama więcej
    rowery top lista
    Nasza witryna znajduje się na serwerze firmy:
    wybierz wycieczkę (2011) :
    [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] 
    [2010] <-  -> [2012][przeglądarka zdjęć 2011-11]


    Wycieczka nr 2011-11

    -- 331 --

    data 16.08.2011
    trasa Nadole - Brzyno - Wierzchucino - Żarnowiec - Krokowa - Parszczyce - Karwia - Jastrzębia Góra - Rozewie - Chłapowo
    województwo/kraj pomorskie / Polska
    km 45


    Nadole - Brzyno - Wierzchucino - Żarnowiec - Krokowa - Parszczyce - Karwia - Jastrzębia Góra - Rozewie - Chłapowo

    Rajd Kolarski "Dookoła Polski" - etap VIII

    W pensjonacie Mercury znaleźliśmy miłą, rodzinną atmosferę i znakomite warunki noclegowe za niewielkie pieniądze. Cały teren ośrodka był zadbany i czysty.

    Cały teren ośrodka był zadbany i czysty.

    Na terenie ośrodka znajduje się też restauracja, boisko do siatkówki i miejsca do   grilowania z widokiem na pobliskie Jezioro Żarnowieckie.
    Jezioro Żarnowieckie otoczone jest niewielkimi wzniesieniami, okolica jeziora bardzo nam   się podobała.
    W pensjonacie Mercury znaleźliśmy miłą, rodzinną atmosferę i znakomite warunki noclegowe za niewielkie pieniądze. Na terenie ośrodka znajduje się też restauracja, boisko do siatkówki i miejsca do grilowania z widokiem na pobliskie Jezioro Żarnowieckie. Jezioro Żarnowieckie otoczone jest niewielkimi wzniesieniami, okolica jeziora bardzo nam się podobała.


    Ruszyliśmy w dalszą drogę robiąc krótkie przerwy w Żarnowcu, Krokowej i Karwi, dość szybko minęliśmy Jastrzębią Górę by zatrzymać się przed latarnią morską na przylądku Rozewie.
    Ruszyliśmy w dalszą drogę robiąc krótkie przerwy w Żarnowcu, Krokowej i Karwi, dość szybko minęliśmy Jastrzębią Górę by zatrzymać się przed latarnią morską na przylądku Rozewie.


    Tuż za Jastrzębią Górą asfalt znika i pojawia się bruk. Jazda rowerem po takiej nawierzchni nie jest zbyt przyjemna, na szczęście obok drogi istnieje pas << ziemi niczyjej >> którą we władanie przejęli cykliści i piesi. Lisi Jar - ma długość 350 m, ciągnie się wąskim pasem do Morza Bałtyckiego. Maksymalne zagłębienie jaru osiąga 50 metrów, a jego zbocza porośnięte są ponad stuletnim lasem bukowym.
    Tuż za Jastrzębią Górą asfalt znika i pojawia się bruk. Jazda rowerem po takiej nawierzchni nie jest zbyt przyjemna, na szczęście obok drogi istnieje pas << ziemi niczyjej >> którą we władanie przejęli cykliści i piesi. Lisi Jar - ma długość 350 m, ciągnie się wąskim pasem do Morza Bałtyckiego. Maksymalne zagłębienie jaru osiąga 50 metrów, a jego zbocza porośnięte są ponad stuletnim lasem bukowym.


    Jadąc przez Chłapowo Ela zobaczyła restaurację i dała sygnał do postoju.
    Jadąc przez Chłapowo Ela zobaczyła restaurację i dała sygnał do postoju.


    Czekając na obiad szybko znalazłem miejsce noclegowe w holenderskiej przyczepie kempingowej. Po obiedzie poszliśmy nad morze, tutaj plaża nie była tak szeroka jak w Łebie ale za to widok z wysokiego brzegu był wspaniały. W Chłapowie zostaliśmy na następny dzień

    W Chłapowie zostaliśmy na następny dzień

    Ela łapie ostatnie promienie słońca tego dnia.
    Mimo że słońce jeszcze świeci, na plaży zasłoniętej przez wysoki brzeg jest już zimno.
    Czekając na obiad szybko znalazłem miejsce noclegowe w holenderskiej przyczepie kempingowej. Po obiedzie poszliśmy nad morze, tutaj plaża nie była tak szeroka jak w Łebie ale za to widok z wysokiego brzegu był wspaniały. Ela łapie ostatnie promienie słońca tego dnia. Mimo że słońce jeszcze świeci, na plaży zasłoniętej przez wysoki brzeg jest już zimno.


    Julia z Kubusiem dostali do dyspozycji jedną sypialnie W przyczepie były dwie sypialnie, pokój dzienny, łazienka i kuchnia, rowery musiały zostać na zewnątrz ale znalazły miejsce też pod dachem.
    Julia z Kubusiem dostali do dyspozycji jedną sypialnie W przyczepie były dwie sypialnie, pokój dzienny, łazienka i kuchnia, rowery musiały zostać na zewnątrz ale znalazły miejsce też pod dachem.




    wybierz wycieczkę (2011) :
    [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] 
    [2010] <-  -> [2012][przeglądarka zdjęć 2011-11]

    dodaj komentarz: dodaj komentarz


    nick lub imię
    tytuł
    komentarz
    wprowadź kod z obrazka Captcha







    Copyright © 2000-2017 tomso

    29-08-2011 20:09 - 9.3 kb -0.0136 s