RowerowaWitryna.pl - Bike Web Site
:: RowerowaWitryna.pl :: Bike Web Site :: Le Site du Vélo :: Die Fahrrad-Seite :: Poczta Galeria zdjęć Forum Turystów Kolarzy   
kalendarz imprez szlaki rowerowe kluby rowerowe historia rajdów odznaki turystyczne podstawowe informacje o pttk
   główna » nasze wycieczki » wyprawy rowerowe » 2002 - 1
Wycieczki więcej
Zdjęcia, opisy, mapki ...
wybierz
wycieczkę




  • Wyprawy rowerowe
  • Imprezy turystyczne
  • Parki Narodowe
  • Obiekty krajoznawcze
  • Zamki w Polsce
  • Wyszukiwarka
    Umożliwia wyszukanie informacji na naszych stronach.
    O nas więcej
    Trochę informacji o twórcach witryny i ich rowerach.
  • Puszczykowo
  • Nasze rodzinne strony
  • Poznań
  • O stronie
  • Ostatnie zmiany
  •     20.10.2017
  • Struktura
  • Linki więcej
    Kilka ciekawych i pomocnych odnośników.
    Poczta więcej
    Dane adresowe:
    e-mail >>
    Reklama więcej
    rowery top lista
    Nasza witryna znajduje się na serwerze firmy:
    Wyprawy Rowerowe
    i kilkudniowe wyjazdy, rajdy i zloty


    Rajd Kolarski "Dookoła Polski" - etap III



    30.04.2002
    wtorek



    [2002-01]


    Kilku kilometrowy zjazd do Świeradowa Zdroju Ostatnie dni kwietnia, pogoda nie zachęca do wypraw rowerowych, jednak prognoza na następne dni jest optymistyczna. Postanawiam w tym roku przejechać kolejne etapy rajdu "Dookoła Polski". Tym razem będzie to zachodnia granica kraju. Najpierw odcinek z Karpacza do Gubina, a może w sierpniu ze Szczecina do Gubina.
    Ela zawozi mnie do Zielonej Góry na dworzec PKP, tym razem jadę sam, Ela nie jest jeszcze gotowa by zostawić nasze maleństwo na kilka dni z dziadkami. Na wspólną wyprawę we troje jeszcze za wcześnie.

    Wysiadam wieczorem na stacji w Jeleniej Górze, szybko znajduję schronisko, zostawiam rower i idę zobaczyć miasto. Zwraca uwagę ładnie odnowiony rynek i pobliskie kamienice, jednak kawałek dalej widać szarą polską rzeczywistość, dobrze że coś się robi by polskie miasta wyglądały ładniej, by przyciągały turystów, wciąż jednak brakuje pieniędzy.

    Wracam do schroniska, jutro mam do przejechania ponad 100 kilometrów, mam nadzieje że dam radę, nie jeździłem w tym roku jeszcze na rowerze.

    O godzinie 7 jestem już na ścieżce rowerowej za Jelenią Górą. Jest jeszcze zimno, ale bezchmurne niebo zapowiada ładny dzień. W oddali widać Karkonosze, gdzieniegdzie pokryte jeszcze śniegiem.

    Pierwszy podjazd do Karpacza idzie mi gładko, zatrzymuję się na śniadanie i chwilę odpoczywam. Teraz kilka kilometrów w dół do Sosnówki, przejeżdżam koło zbiornika wodnego, w oddali widać już zamek Chojnik.

    Po kilku kilometrach jestem u podnóża góry, próbuję jechać na rowerze ale szybko rezygnuję, zsiadam i prowadzę rower do samego zamku. Ogromne kamienie utrudniają prowadzenie. Po pół godziny, zlany potem i słaniający się ze zmęczenia jestem u wrót zamku. Zostawiam rower pod nadzorem pana straganiarza i idę zwiedzić granitową budowlę. Widok jest przepiękny, warto było pomęczyć się trochę.

    Teraz w dół już na rowerze, manewruję między głazami starając się nie uszkodzić bicycla. Wchodzący turyści z niedowierzaniem patrzą na mnie pytając jak udało mi się wjechać pod taką górę, jak się bardzo chce to można wiele odpowiadam nie wdając się w szczegóły.

    W Sobieszowie jem obiad, jest godzina 13 a ja przejechałem dopiero mniej więcej 1/6 trasy !!!. Ruszam w kierunku Szklarskiej Poręby i tu przeżywam chwile zwątpienia, zastanawiam się czy nie odwrócić się i nie zjechać w dół do samej Jeleniej Góry na dworzec PKP. Jednak nie rezygnuję jeszcze kilka metrów, w iście żółwim tempie wjeżdżam do Szklarskiej Poręby, później mijam słynny zakręt śmierci i po chwili pędzę z góry w kierunku Świeradowa Zdroju, po lewej stronie mijam Góry Izerskie w ciągu godziny odrabiam zaległości czasowe i około 17 jestem przed zamkiem Czocha koło miejscowości Leśna. Zwiedzam zamek i spokojnie jadę w kierunku Zgorzelca, na pewno przed zmrokiem dotrę na miejsce, telefonicznie rezerwuję sobie miejsce w domu turysty.

    O 19 jadę ulicami miasta, dom turysty jest tuż przy granicy nad samą Nysą Łużycką. Zostawiam wszystko w pokoju i idę coś zjeść, zamawiam jajecznicę smakuje znakomicie, później wracam, rzut oka na jutrzejszy odcinek i zmęczony zasypiam po kilku sekundach.




    01.05.2002
    środa



    [2002-02]


    Pałac Brühla z 1741-1749 r. Skoro świt jestem już na rowerze, drugi dzień mojej wyprawy zapowiada się również pogodnie. Opuszczam Zgorzelec, po chwili mijam autostradę prowadzącą do przejścia granicznego w Jędrzychowicach. Wjeżdżam w Bory Dolnośląskie i przez kilkanaście kilometrów nie widzę żywej duszy, nie mija mnie żaden samochód, tylko las i śpiewające ptaki.

    Po wczorajszym dniu boli mnie trochę "siedzenie" jednak po kilkunastu kilometrach przyzwyczajam się i nie odczuwam bólu. Dojeżdżam do Gozdnicy, tam zatrzymuję się na chwilę w przydrożnym sklepie, kupuję wodę i jakieś ciastka i siadam pod parasolem. Dosiadają się do mnie miejscowi wypytując o szczegóły mojej wyprawy. Opowiadam przez chwilę, później dostaję zaproszenie na mecz piłkarski miejscowej drużyny, niestety czas na mnie, chcę zjeść dzisiejszy obiad z moimi kobietkami.

    Z Gozdnicy jadę do Przewozu, tam oglądam 22 metrową wieżę i dalej w kierunku Łęknicy. Droga nie najlepsza, muszę jechać bokiem, po bruku nie da rady. Tak przez kilka kilometrów. Przed Łęknicą dzwoni Ela, pyta czy zdążę na obiad, umawiamy się na telefon za godzinę.

    W Łęknicy znowu odpoczywam, robi się coraz później muszę już jechać, wyjazd z miasta pod górę, nogi coraz słabiej kręcą pedałami, będzie ciężko zdążyć na czas. Dojeżdżam do Brodów jest godzina 16, tam oglądam pałac Brühla i dzwonię do Eli, umawiamy się że wyjedzie po mnie do Gubina na godzinę 17.

    Ostatnie kilometry przed Gubinem to istny wyścig z czasem, w końcu jadę przez miasto, ostatni podjazd i jestem w umówionym miejscu, godzina 17:15, na liczniku 145 kilometrów, Ela czeka na mnie, witamy się i ładujemy rower na dach. Jestem wykończony ale szczęśliwy że dałem radę. Leżę na tylnym siedzeniu i ... myślę o następnej wyprawie :-)

    T.




    Copyright © 2000-2017 tomso

    04-07-2006 07:12 - 5.7 kb -0.0071 s